Niszczenie edukacji

Cicha Rewolucja - edukacja

W ostatnim czasie Ministerstwo Edukacji i Nauki przedstawiło nowy plan na polską edukację. Czy zmiany te są odpowiednim kierunkiem? Na ile proponowane rozwiązania idą z duchem czasu i na ile można ocenić je jako te na miarę dwudziestego pierwszego wieku? Z tymi, jak i z wieloma innymi pytaniami boryka się cała zaniepokojona oświata.

Od lat mówi się już, że edukacja w Polsce jest jednym z elementów, które wymagają koniecznej reformy. Reformy jednak takiej, która będzie dla ludzi. Dla ucznia, dla nauczyciela, dla rodzica. To, co proponuje obecny rząd wydaje się być zaprzeczeniem wszelkich naukowych badań dotyczących potrzeb w polskiej oświacie oraz potrzeb edukacyjnych, jak i emocjonalnych uczniów w różnym wieku, na każdym etapie nauki. Propozycje te są jednocześnie brakiem odpowiedzi na głosy środowiska nauczycielskiego, które od wewnątrz zna system i widzi jego największe wady, a także zalety.

Słowo, jakie powinno określać polską edukację dwudziestego pierwszego wieku to przede wszystkim wolność. Tej wolności młodzież i dzieci mieć nie będą, ucząc się wciskanej im na siłę kolejnej dawki historii. Tej wolności mieć nie będą również nauczyciele, którzy wylewając ostatnie poty, poświęcając się dla najmłodszych za niewielkie pieniądze, niedługo będą zmuszani do dłuższej pracy, która nie będzie lepiej opłacana.

Warto przy tym zadać sobie pytanie, do czego tego rodzaju zmiany doprowadzą? Jakie skutki, jakie żniwa, jakie konsekwencje w najbliższym dziesięcioleciu przyjdzie ponieść dzieciom, nauczycielom i rodzicom za aktualne decyzje Ministerstwa?

Niszczenie edukacji

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Przewiń do góry